Gołuchów

 

gołuchów zamek żubry

 

Gołuchów koło Pleszewa w Wielkopolsce zapewnia dwie super atrakcje. Zwiedzanie zagrody z żubrami i innymi dzikimi zwierzętami zamieszkującymi nasze lasy oraz wizyta w przepięknym i klimatycznym zamku.

 

Leniwe żubry

Naszą wycieczkę rozpoczęliśmy od spaceru do zagrody ze zwierzętami. Obejrzenie z bliska króla polskiej puszczy to nie lada atrakcja. W Gołuchowie zwierzęta obserwuje się ze specjalnych podestów zabezpieczonych solidnym stalowym płotem. Żubr wydaje się powolny i leniwy, ale zdenerwowany atakuje błyskawicznie i potrafi roznieść w pył drewniane albo słabe ogrodzenia.

Historię Żubra najlepiej opisują daty zastrzelenia ostatniego osobnika w poszczególnych regionach Europy: XII wiek w Anglii, XIV wiek we Francji, XVI wiek w Niemczech, XVIII wieku w Małopolsce. Trochę lepiej działo się w XIX, kiedy car Aleksander I objął żubry ochroną. Jednak podczas I Wojny Światowej znowu nastały ciężkie czasy dla tych zwierząt. Masowo wybijały je wojska niemieckie, rosyjskie oraz kłusownicy. Ostatni wolno żyjący żubr został zabity w kwietniu 1919 lub, według innych źródeł 9 lutego 1921 przez Bartłomieja Szpakowicza z Białowieży.

W roku 1923 w niewoli na całym świcie żyły tylko 54 żubry. Rozpoczęto proces ochrony, reprodukcji i wypuszczania zwierząt na wolność. Dwa pierwsze żubry w Puszczy Białowieskiej znalazły się jesienią 1929 roku. W roku 1939 w puszczy było już 16 zwierząt, które szczęśliwie przetrwały wojnę.

Dzisiaj żubry na wolności możemy spotkać w kilku regionach: w Puszczy Białowieskiej, Bieszczadach, Puszczy Boreckiej, Puszczy Knyszyńskiej oraz nadleśnictwie Mirosławiec.

 

 

Kopia zamków znad Loary

 

Zamek w Gołuchowie to jedna z największych atrakcji Wielkopolski i zarazem jeden z najpiękniejszych w Polsce. Dzisiaj podziwiamy jego renesansowy charakter, ale zamek przechodził trzy fazy przebudowy.

Pierwotną budowlę o charakterze obronnym wzniesiono w latach 1550-1560. Dzisiaj z tego okresu możemy podziwiać jedynie piwnice belwederu i fundamenty trzech wież obronnych. Potem zamek przekształcono w rezydencję magnacką. Charakter renesansowy w stylu zamków znad Loary zyskał dzięki Izabeli Czartoryskiej, która sprowadziła architekta, rzeźbiarza oraz malarza z Francji. To ona zaczęła również kolekcjonować dzieła sztuki. Zbiór antycznych waz znany i ceniony był w całej przedwojennej Europie. Nie ma więc co się dziwić, że Niemcy w roku 1939 rzucili się na zbiory zamku gołuchowskiego. Barbarzyńskiego zniszczenia zamku dopuścili się żołnierze sowieccy w roku 1945. Byli zawiedzeni, że z cennych zbiorów nic nie pozostało. Rzucili się zrywać podłogi oraz kuć ściany w poszukiwaniu ukrytych skarbów. Tylko część kolekcji w latach 50. i 60. XX wieku wróciła do Gołuchowa. Obecnie zamek należy do muzeum Narodowego w Poznaniu.

 

 

 

Trochę rozbawieni

 

Zwiedzanie Zamku trwa około 40 minut, ale obecnie parę pomieszczeń jest zamkniętych z powodu remontu. Ze sławnej antycznej kolekcji zobaczymy kilka cennych eksponatów oprócz tego gobeliny i obrazy.

Na uwagę zasługuje portret Króla Augusta malowany techniką trójwymiarową, z którejkolwiek strony go oglądamy zawsze z obrazu prosto w nasze oczy spogląda król.

Rozbawiła nas wyjątkowo realistyczna rzeźba lwa oraz zbroja. Domyślicie się co wywołało nasz uśmiech.