Świąteczna iluminacja starego mostu

most na chwaliszewie iluminacja świąteczna

 

Wyruszyliśmy z Maksem w poszukiwaniu świątecznych iluminacji w okolicach Starego Miasta w Poznaniu. Wycieczkę zaczęliśmy od Chwaliszewa. Często krytykowaliśmy władze miasta za wiele dziwnych decyzji, ale tym razem musimy pochwalić za cudowną akcję. Otóż w miejscu rozebranego mostu, na wprost ulicy Wielkiej powstała jego świetlna makieta. Tysiące lampek odtworzyły jedno przęsło starego mostu. Dla starszych Poznaniaków to przypomnienie, młodzi mogą poznać historię tego miejsca. Maks był oczarowany, ciągnąc za sobą ulubioną ciężarówkę, z którą zjeździł już Bałkany, sprawdził wytrzymałość świetlnej konstrukcji.

Przy okazji kilka słów o tym miejscu. Kiedyś most na Chwaliszewie był najważniejszą przeprawą przez Wartę. Istniał w tym miejscu od średniowiecza i łączył centrum miasta z Ostrowem Tumskim i Śródką. Przez wiele wieków most był drewniany. Metalowy, nitowany o konstrukcji kratowej powstał w 1878 roku.

Warta przez lata wielokrotnie zalewała miasto, stąd na początku XX wieku władze pruskie opracowały plan przesunięcia koryta rzeki na wschód. Prace budowlane rozpoczęto, ale kolejne wojny nie pozwalały inwestycji dokończyć. Do projektu powrócono w latach 60-tych XX wieku. W roku 1966 powstał most Bolesława Chrobrego, tuż obok katedry i przejął cały ruch samochodowy. Rzekę przesunięto, a stare koryto zasypano. Dwa lata później most na Chwaliszewie został rozebrany. Dzisiaj mamy niepowtarzalną okazję znowu po nim się przespacerować. Rzeka w okolicy starego mostu była miejscem, które upodobały sobie jesiotry. Co roku na przełomie maja i czerwca ryby przypływały tu z Bałtyku skuszone ciepłą wodą i dużą ilością pożywienia. Tradycją dla mieszkańców stało się podpatrywanie ich tarła. Wiele osobników mierzyło ponad dwa metry i ważyło 150 kilogramów. Jesiotry masowo po raz ostatni przypłynęły w roku 1906. Nikt nie wie dlaczego przestały się pojawiać.

 

 

Pokazujemy świetlną iluminację starego mostu, a także kilka jego archiwalnych fotek. Nasze oglądanie mostu zbiegło się z pokazem rzeźbienia w lodzie. Lodowe cuda stały na rynku już drugi dzień. Pogoda nie dopisała i było zbyt ciepło, ale ciągle było co podziwiać. Turystów odwiedzających Poznań w okolicach świat zachęcamy do obejrzenia mostu na Chwaliszewie. W Poznaniu coraz częściej mówi się o powrocie Warty w historyczne koryto. Może kiedyś w tym miejscu przespacerujemy się po prawdziwym moście. Może wrócą także jesiotry.