Pałac w Kruszewie- kolejna perełka zamienia się w ruinę

Pałac w Kruszewie

Wokół tego tematu chodziliśmy od dawna. Zbieraliśmy informacje, planowaliśmy wyjazd i cały czas obawialiśmy się, że z oglądania pałacu nic nie wyjdzie. Nieruchomość wraz z parkiem była wystawiona za 2 miliony na sprzedaż. Teren ogrodzony i wejście raczej niemożliwe. W końcu zaryzykowaliśmy i ruszyliśmy w trasę. To wycieczka trochę na wariackich papierach, ale przecież, kto nie ryzykuje, ten nie żyje! Do końca nie wiedzieliśmy, czy uda nam się obejrzeć zabytek z bliska. Po cichu liczyliśmy na jakiś urbex na nielegalu.

Kruszewo to duża wieś w gminie Ujście w Wielkopolsce. Trochę z dala od głównych szlaków komunikacyjnych. Ciekawe jest pochodzenie nazwy. Otóż krusza to po prostu tradycyjna grusza. Podobno tych drzew owocowych w okolicy było mnóstwo.

Historia

Pierwszy pałac w Kruszewie, kryty jeszcze strzechą, powstał w XVIII wieku. Obiekt, który podziwiamy dzisiaj zbudował Gideon Von Wallenberg-Pachaly w 1889 roku. Majątek często zmieniał właścicieli. Historia sprzedaży pałacu w czasie zaboru to gotowy scenariusz na film sensacyjny. Polacy uważali, by ziemia nie przechodziła w ręce niemieckich właścicieli. Była intryga, sprzedaż na podstawionego słupa, łapówka i posądzenie o zdradę. Karol Potulicki musiał się bronić w sądzie obywatelskim. Upiekło mu się. Sąd stwierdził tylko, że działał wyjątkowo lekkomyślnie. W latach 1929-1935 w pałacu mieściła się siedziba niższego seminarium duchownego, a w 1938 utworzono w nim nowicjat zakonny. W czasie II wojny Niemcy początkowo urządzili obóz przejściowy dla rodzin, które miały być wysiedlone. Potem było jeszcze bardziej ponuro — działała tu szkoła NSDAP oraz zakład ginekologiczny dla niemieckich kobiet. Po wojnie w pałacu była porodówka, ośrodek zdrowia, stacja dentystyczna i najdłużej, bo aż 30 lat szpital pulmonologiczny. Przez trzy lata działało również seminarium duchowne. W roku 1998 pałac kupił prywatny inwestor z myślą o stworzeniu centrum konferencyjnego i hotelu. Były plany i chyba wyszło jak zawsze. Budynek zabezpieczony, mnóstwo tabliczek z zakazem wstępu i to wszystko. Nic tu się nie dzieje.

Pałac to budynek w stylu neorenesansowym. Wyróżnia się okrągła baszta z widowiskowym hełmem. W środku mieści klatka schodowa na kolejne piętra. Udało nam się nam spojrzeć do wnętrza. Schody musiały być piękne.

Zwróciliśmy również uwagę na nietypowy kształt okien. Coś dla naszego matematyka. Geometria rządzi!

Mamy XIX wieczny pałac, więc musi być legenda. Miejscowi mówią o podziemnych tunelach łączących poszczególne budynki. Tym razem jest coś na rzeczy. Z uśmiechem podchodzimy do takich informacji, lecz jeden w mieszkańców zaproponował- zajrzyjcie do studni. Rzeczywiście nad lustrem wody widać tajemnicze przejście.

Kochani! Dotarliście do końca naszej relacji, więc chyba się podobało. Dlatego prosimy o małą pomoc.  Potrzebujemy Waszych głosów. Wystarczy jedno małe KLIK. Żadnych maili, rejestracji i potwierdzeń. Każda osoba może oddać głos tylko jeden raz. Dla nas to ważne. Wiemy, że mamy stałe grono czytelników. To bardzo nas cieszy. Super, że wędrówki po nieoczywistych szlakach cieszą się dużą popularnością. Razem możemy zmienić turystykę i pokazać cudowne, mało znane miejsca. Głosować można do 24 kwietnia 2022. TU LINK DO GŁOSOWANIA.