Wszystko zaczęło się przy niedzielnym obiedzie, podczas ostatniego rodzinnego spotkania. Temat zszedł na nasze ostatnie podróże. Byliśmy przekonani, że starsze pokolenie słucha naszych opowieści o górskich szlakach i dalekich krajach z przymrużeniem oka. Tymczasem okazało się, że ciocie i wujkowie nie tylko uważnie śledzą naszą stronę, ale mają nam coś ważnego do zarzucenia.
„Słuchajcie, piszecie świetnie, ale ciągle tylko o tych ekstremalnych wyprawach, noclegach w namiotach albo lotach na drugi koniec Europy. A co z nami?” – zapytał wujek, odstawiając filiżankę herbaty. „My też chcemy wyjechać, ale potrzebujemy czegoś klasycznego, wygodnego i z klasą. Może byście tak przygotowali plan na Sopot?”.
Poczuliśmy się wywołani do tablicy. Obiecaliśmy wtedy, że stworzymy poradnik idealny dla dojrzałego podróżnika. Sopot to przecież kierunek znakomity – elegancki, uzdrowiskowy i pełen spokoju, o ile wie się, jak go ugryźć. Oto nasz plan na 3 dni, który zadowoli najbardziej wymagających bliskich.