Ziębice

 

Ziębice leżą w województwie dolnośląskim, na Przedgórzu Sudeckim. To liczące około 9 tysięcy mieszkańców ma trochę pecha. Znajduje się na uboczu głównych szlaków turystycznych, osób zainteresowanych zabytkami dociera tutaj mało. Zaglądając do przewodników przede wszystkim natrafimy na informację o Muzeum Sprzętu Gospodarstwa Domowego. Niestety nie dane było go nam odwiedzić. Nie lubimy poniedziałków, większość tego typu placówek w ten dzień jest zamknięte. Grafy na zwiedzanie wykorzystują każdy dzień i niestety z tego powodu czasem natrafiamy na małe trudności. Pogodziliśmy się z myślą, że nie zawsze zobaczymy wszystkie atrakcje.

Wieża Paczkowska

Na Stary Rynek wschodzimy od strony południowej przez Bramę Paczkowską. Można powiedzieć, że to symbol miasta. Pojawia się na większości pocztówek i fotografii z Ziębic.

To dwukondygnacyjna budowla gotycka powstała w roku 1324. Wchodziła w skład średniowiecznych murów obronnych. Do miasta można było się dostać przez 5 podobnych bram. Na wypadek najazdu służyła jako wieża strzelnicza. Baszta do naszych czasów dotrwała w nienaruszonym stanie, w przypadku średniowiecznych zabytków to wyjątkowa rzadkość.

 

 

Bazylika

Obok rynku znajduje się Bazylika Św. Jerzego Męczennika. To kościół pochodzący z XIII wieku o dwóch romańsko-gotyckich, uskokowych portalach. Świątynia stoi na niewielkim wzniesieniu i nad dachami kamienic doskonale ją widać. Obok znajdziemy budynek z roku 1565, w którym działała szkoła parafialna. Warto zwrócić uwagę na rysunki na szczycie budynku.

 

 

Stary Rynek i ratusz

Stary Rynek w Ziębicach może się podobać. Wokół stoją piękne kamienice, spacerujemy wokół i fotografujemy. W centrum rynku stoi ratusz, to eklektyczna budowla wzniesiona w latach 1887-1890 na miejscu wcześniejszego budynku ratusza renesansowego. To tutaj znajduje się Muzeum Sprzętu Gospodarstwa Domowego. Muzeum działa od roku 1931, w 1973 roku, jako jedyne w Polsce przyjęło specjalizację z zakresu sprzętu gospodarstwa domowego. Może tu jeszcze kiedyś zajrzymy.

 

 

Na kamienicy sąsiadującej z ratuszem znaleźliśmy taki wymowny rysunek. Zastanawialiśmy się, czy pan w kapeluszu pije piwo, czy jednak jakiś mocniejszy trunek.

 

 

Browar

Jeśli jesteśmy już przy piwie to pokażemy wam budynki dawnego browaru., który zbudowano w 1823 roku. To była firma należąca do miasta. W 1898 r. wybudowano na miejscu starego całkiem nowy, przemysłowy już browar. Od 1910 r. dzierżawcą, a później właścicielem był Ernst Kirchner. W stanie niezniszczonym przejęty został w 1945 r. i od razu rozpoczął produkcję. W latach 60-tych należał do Kłodzkich Zakładów Piwowarsko – Słodowniczych, od 1975 r. do Wrocławskich Zakładów Piwowarskich. Piwo produkowano tu do roku 1997. Potem zakład kupił prywatny inwestor, ale produkcji nie kontynuował. Budynki zaczeły popadać w ruinę. Władze miasta ma ją z tym niezły problem. Właściciel przepadł, nie płaci podatków, ściga go komornik. Do tego na koszt miasta trzeba było rozebrać komin, który groził zawaleniem.

„Wejście grozi śmiercią” taki napis ktoś wymalował białą farbą na płocie zakładu. Na pewno nie przestraszy to młodych ludzi przed wejściem na teren browaru. Miejska eksploracja opuszczonych budowli ma coraz więcej zwolenników. W internecie możemy obejrzeć mnóstwo filmów nakręconych podczas takiego nietypowego zwiedzania. Tym razem ograniczyliśmy się do obejrzenia i sfotografowania budynku z zewnątrz. Bardzo ciekawe są rysunki na ścianie przestawiające sceny związane z produkcją piwa.

 

 

Druga twarz miasta

Ziębice to miasto kontrastów i niewykorzystanych szans. Z jednej strony mamy mnóstwo ciekawych i atrakcyjnych zabytków. Tuż obok znajdujemy miejsca, które straszą i odpychają. Opuszczone budynki, zaniedbane podwórka, zniszczone kamienice, płoty, ogrodzenia, przybudówki, które wyglądają jakby w każdej chwili maiły się zawalić. To wszystko znajduje się w samym centrum Starego Miasta. W obrębie znajdującym się pod nadzorem miejskiego konserwatora zabytków. To raj dla fotografów lubiących takie klimaty. Tutaj czas się zatrzymał, to sceny nawet nie z XX wieku. Trudno walczyć o turystów mając taki bałagan w samym centrum miasta.

Z baraku czasu nie zobaczyliśmy wszystkiego co zaplanowaliśmy. Zapadający wieczór zmusił nas do przerwania zwiedzania. Chcieliśmy jeszcze dotrzeć na stary cmentarz żydowski, zobaczyć tzw. Zamek Wodny, czyli wyjątkowych kształtów wieżę ciśnień w parku miejskim oraz dawny kościół ewangelicki. Nie mówimy, więc „do widzenia Ziębice” tylko do zobaczenia wkrótce. Mimo wszystko polubiliśmy to miasteczko